Klub KUŹNIA, historia
| Spis treści |
|---|
| Klub KUŹNIA, historia |
| Klub KUŹNIA, historia str. 2 |
| Klub KUŹNIA, historia str. 3 |
| Wszystkie strony |
Specyfika ubogiej, małopolskiej wioski, jaką były Sułkowice przed wojną i w pierwszych latach po wyzwoleniu, polegała na dążeniu jej mieszkańców do poprawy warunków życia zarówno w sferze ekonomicznej, jak i duchowej, intelektualnej. Kto mógł zaspokoić te dążenia? Jak okazało się w głównej mierze „Kuźnia”. Do roku 1970 Metalowa Spółdzielnia Pracy, później po upaństwowieniu –Fabryka Narzędzi. Największy zakład pracy na naszym terenie . W latach osiemdziesiątych zatrudniał 1300 osób. Produkował 7,5 mln szt.
Narzędzi rocznie. Fabryka była inicjatorem wszystkich poczynań na rzecz mieszkańców Sułkowic, począwszy od elektryfikacji, przez budowę osiedla, przychodni lekarskiej z apteką do zaopatrzenia w wodę, gazyfikacji, budowy stadionu i hali widowiskowo-sportowej, no i naturalnie budowy klubu z salą teatralną. Wiele tych inicjatyw zrealizowano przy znacznym udziale, tak wyśmiewanego dzisiaj, czynu społecznego załogi. Obiektywnie należy stwierdzić, że od 1954r fabryką kierowali dyrektorzy, którzy – oprócz zadań produkcyjnych - realizowali z powodzeniem tzw. działalność pozaoperacyjną, dzięki czemu rozwijał się sport i rozwijała się kultura. Dla Zbigniewa Studenckiego, Tadeusza Białowiejskiego, Jana Szymskiego i Tadeusza Błachuta w fabryce najważniejszy był człowiek. Każde działanie dla ludzi otrzymywało ich błogosławieństwo. Poza tym byli autorytetami nie tylko w fabryce. Ich osobowość liczyła się również w Sułkowicach, powiecie i województwie.
Klub fabryczny istniejący od 1954r., pomimo że mieścił się na terenie zakładu, zawsze spełniał rolę placówki środowiskowej. Tu odbywały się gminne uroczystości i imprezy. Mieszkańcy mogli korzystać ze wszystkich ofert proponowanych przez klub. Zresztą, jak mogło być inaczej w 5 tys. mieście?
W 1987 roku fabryka obchodziła jubileusz 100-lecia działalności. Wówczas nikt nie przypuszczał, że jest to jedna z ostatnich wielkich uroczystości, jaka odbyła się w Klubie. Transformacja ustrojowa dotarła również do Kuźni. Tzw. restrukturyzacja fabryki realizowana później nie ominęła Klubu. Organizacja życia kulturalnego załogi została stopniowo ograniczona. Nic dziwnego - fabryka ograniczyła produkcję i redukowała załogę.
W 1991r. działalność Klubu zawieszono. Budynki przekazano w użytkowanie gminy. Niestety, wszystko co ma początek musi mieć koniec...
Kierownicy i dyrektorzy Klubu „Kuźnia” w latach 1954 - 1991:
Pierwsze cztery lata funkcję kierownika Klubu sprawowali społecznie przewodniczący komisji kulturalno-oświatowej spółdzielni pracy "Kuźnia"
Władysław Bębenek 5 lat
Karol Gatlik 7 lat
Ryszard Judasz 21 lat
W działalności klubu „Kuźnia” w czasie, gdy był on finansowany przez zakład, podobnie jak dziś, poważne miejsce zajmowały zespoły wokalno-muzyczne. Oto krótki przegląd tychże zespołów.
ORKIESTRA DĘTA
Na przestrzeni dziejów zespół posiadał różnych mecenasów i różny był jego poziom artystyczny. Sponsorowała go gmina, plebania, Towarzystwo Kowali i najdłużej Ochotnicza Straż Pożarna. Zespół obsługiwał wszystkie ważniejsze imprezy środowiskowe i kościelne, zabawy ludowe i pogrzeby.
Po II wojnie światowej, kiedy opieka OSP zaczęła być niewystarczająca, muzycy szukali nowego zasobniejszego opiekuna. Jesienią 1953 roku postanowiono zwrócić się do rady ówczesnej Metalowej Spółdzielni Pracy „Kuźnia” - największego zakładu pracy na terenie Sułkowic. Oferta okazała się szczęśliwa z dwóch powodów. Po pierwsze prezes MSP „Kuźnia” p. Zbigniew Studencki był bardzo przychylny działalności kulturalno-wychowawczej wśród załogi i po wtóre, większość muzyków orkiestry stanowili pracownicy„Kuźni”. Z wielkim żalem strażacy przekazali „Kuźni” instrumenty. Większość z nich wskutek zużycia nie nadawała się do użytku. Zakupiono więc partię nowych instrumentów i ogłoszono nabór nowych członków zespołu.
W 1954r. batutę dyrygenta obejmuje Florian Firek, długoletni kapelmistrz orkiestr wojskowych. W ciągu kilku miesięcy zmienia się wygląd orkiestry, jako że „Kuźnia” funduje zespołowi nowe mundury. Poprawie ulega brzmienie zespołu. Oprócz obsługi imprez oficjalnych i kameralnych w środowisku, zespół kontynuuje tradycje „odgrywań” pod domami ważnych lub mniej ważnych solenizantów. W 1965r. z powodu choroby kapelmistrz Florian Firek odchodzi.
Dyrygentem zostaje wyróżniający się instrumentalista zespołu - Józef Moskal. Praca w zespole nabiera dalszego rozmachu. Orkiestra zostaje znacznie odmłodzona. Przystępuje do Polskiego Związku Chórów i Orkiestr. Bierze udział we wszystkich konkursach i przeglądach na szczeblach powiatowych i wojewódzkich plasując się w czołówce lub wygrywając w swojej kategorii. Koncertuje nie tylko w Sułkowicach, ale bardzo często winnych miejscowościach naszego regionu. W 1974r. zostaje odznaczona Odznaką Honorowa Polskiego Związku Chórów i Orkiestr, a 6 lat później złotą odznaką Za zasługi dla Ziemi Krakowskiej.
ZESPÓŁ WOKALNO-MUZYCZNY „SŁOWIKI”
Powstał w roku 1964 pod kierownictwem Józefa Moskala. W jego repertuarze znalazły się ówczesne przeboje muzyki tanecznej i rozrywkowej. Należał do czołowych zespołów tego typu w naszym regionie. Na przeglądach organizowanych przez Wojewódzki Związek Spółdzielni Pracy zdobywał czołowe lokaty.
W 1967 wytypowany został do obsługi obozu młodzieżowego Zarządu Głównego ZMS w Wilkasach koło Giżycka. Grał wówczas w następującym składzie: Józef Moskal – akordeon, Wojciech Blak– sax, Stanisław Magiera– trąbka, Jan Chrobak– puzon, Włodzimierz Blak– kontrabas, Stanisław Moskal – perkusja, Kazimiera Blak– śpiew, Genowefa Moskal – śpiew.
Zespół „Słowiki” istniał kilkadziesiąt lat zmieniając skład osobowy i instrumentalny. W pamięci pozostał jako wspaniała grupa obsługująca dancingi, wieczorki taneczne, bale sylwestrowe i wesela.
ZESPÓŁ MANDOLINISTÓW
Działał w latach 1954 - 1957. Jego kierownikiem i dyrygentem był asystent Edwarda Ciukszy, szefa znanej w tamtych latach orkiestry mandolinistów łódzkiej rozgłośni polskiego radia. Zrzeszał ponad 20 dzieci i młodzieży. Mandolina, mandola i gitara to instrumenty, na których uczono się grać. Zespół koncertował na imprezach miejscowych oraz na wyjazdach (Kraków, Okocim) zapraszany przez Wojewódzki Związek Spółdzielni Pracy.
ZESPÓŁ MUZYCZNY „100-KŁOSY”
Dużą popularnością w tamtych latach cieszyły się zespoły muzykujących rodzin. U nas najstarsze tradycje na tym polu posiada rodzina Stokłosów, w której umiejętności muzyczne przekazywane były z ojca na syna. W Rudniku do dziś muzykuje rodzeństwo Dudów. Instrumentaliści tych zespołów zawsze zasilali orkiestrę dętą. Zespoły te obsługują przede wszystkim uroczystości rodzinne oraz festyny i zabawy ludowe. W roku1975, a więc w okresie największej popularności, „100-kłosy” grały w następującym składzie: Roman Stokłosa sr.– trąbka, Roman Stokłosa jr.– trąbka, Stanisław Stokłosa –saksofon, Adam Fus– akordeon, Franciszek Śmiłek–perkusja.
KAPELA PODWÓRKOWA „SUŁKOWSKIE BACIARY”
W połowie lat 80-tych XX w. Swoisty renesans przeżywały w kraju kapele podwórkowe. Najbardziej znane posiadał Kraków i Gdańsk. Sułkowice nie chciały być gorsze. Kilku pracowników „Kuźni” rozmiłowanych w rodzinnym folklorze zakłada kapelę, która drogą konkursu przybiera nazwę „Sułkowskie Baciary”. Kierownikiem jej zostaje Jan Duda, a muzyczną opiekę sprawuje Józef Moskal.
Zespół gra w następującym składzie: Jan Duda – akordeon, Stanisław Duda – klarnet, Aleksander Gunia – banjo, Franciszek Światłoń – bas, Roman Kozik – tara, Czesław Hebda– bęben.
Poza koncertami lokalnymi kapela występuje podczas imprez organizowanych przez Teatr Regionalny w Krakowie oraz uczestniczy w dorocznych przeglądach kapel i orkiestr podwórkowych skąd przywozi dyplomy i wyróżnienia.










